Rozprawa o kasiorkę numer cztery, ale za miesiąc.

Klasyka – awizo, stres, co tym razem.

Nie uwierzycie, ale dziewczyna na poczcie nawet mnie nie pyta o dowód osobisty, chociaż to pismo z sądu, w teorii tylko i wyłącznie do rąk własnych. Ona mnie już poznaje.

Co w sumie musi sobie myśleć? Same pisma z sądów, pewnie ch*** i kawał sk****.

Niemniej otwieram – czwarta sprawa o kasiorkę w drodze, rozprawa apelacyjna w marcu. Znów się będę musiał przekopać przez stertę wyliczeń i papierów, bo już zapomniałem :-/

A z drugiej strony jak trwoga to eks potrafi być milusia. O jaka milusia…

K wyjechał na 2 tygodnie, więc eks zabrakło pomocnika. No i oczywiście musi w drzwiach odbierać ode mnie M, wcześniej wyręczała się K.

Najpierw dostałem e-maila, czy mogę M w weekend wziąć 15 minut wcześniej niż zazwyczaj. Pewnie, że mogę, 15 minut nie robi różnicy. Ale skoro ona gdzieś wybywa to niech ona go przywiezie. OK, przywiezie.

Odwożę M, „słuchaj, a dało by radę jakbyś wziął M tak już po 9-tej?”. No dobra, i tak nie mam planów, więc spoko. „To przywiozę go, a tak za 2 tygodnie dałoby radę, żeby spał u ciebie?”. No da radę, znów nie mam planów, więc OK.Potrafi być milusia.

Lubię jak M jest u mnie, to pogodny i wesoły dzieciaczek. Ale ja też mam swoje życie, partnerkę, która czasem ma też plany. Więc żeby nie było za łatwo obiecałem sobie, że następnym razem choćbym nic nie planował po prostu odmówię, żeby dać eks poczucie, że nie jestem na każde zawołanie.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s