Oh shit, here we go again…

No, niedawno kolega spytał „a jak tam”. Wiadomo o co pytał, bo był w całe g***no ubabrany przez eks.

Zgodnie z prawdą odpowiedziałem, że całkiem spoko, uspokoiło się, odblokowała mnie na Messengerze, bo tak jest wygodniej niż mailem się porozumiewać.

I jakbym wykrakał.

Eks napisała, że nie będę się widział z M bo wyjeżdża z nim na egzotyczną wycieczkę i „wracam 20-go”. Tyle, że pisała, że wraca do pracy a nie z wycieczki a ja nie zrozumiałem.

19-go wyjechałem za miasto a ta nagle pyta (najpierw za pośrednictwem K) czy biorę M. Odpisałem, że nie, bo wyjechałem i nie mogę wrócić w ciągu kilku godzin. No i się chyba wściekła „to nic nowego, od teraz tylko widzenia wg ustaleń sądu, każde nieodebranie dziecka będzie zgłaszane, jeżeli coś wypadnie to ma być udokumentowane, od teraz blokuję cię na messengerze” itd. itp…

Cóż, nawet mi ciśnienie nie skoczyło, bo wiem, że to ja idę na większe ustępstwa. Biorę M do siebie jeśli tylko ona poprosi. Odwożę M o pół godziny później niż sąd zasądził z własnej woli, bo kiedyś przyznała w sądzie (skłamała, ale to inna sprawa…), że o zasądzonej godzinie nie ma jej jeszcze z pracy w domu. Przez 6 lat przypadki gdy nie mogłem wziąć do siebie M można policzyć na palcach jednej ręki, a nieuzasadnionych to nawet liczyć nie ma co, bo zer się nie liczy 🙂

Wcześniej czy później będzie potrzebowała pomocy z M, znając siebie nie odmówię, nie jestem mściwy… Ale karma wróci tak czy inaczej. W sumie, czy nie móc sobie znaleźć partnera od kilku lat to nie jest wystarczająca kara?

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s